Gdy lato spotyka się z jesienią...
czyli o tym jak połączyłam styl skandynawski z klimatem boho.

Wpatrując się w kadry Ewy, z którą miałam okazję pracować podczas sesji najnowszej kolekcji w stylu BOHO, ogarnia mnie poczucie symbiozy z naturą. W tę ostatnią niedzielę września, gdy lato spotyka się z jesienią i w magiczny sposób oddaje jej panowanie na najbliższe miesiące.

Lato żegna nas ciepłymi promieniami zachodzącego słońca, jesień wita lekkim podmuchem chłodnego wiatru…

To czary, których możemy doświadczać, gdy tylko skupimy nasz wzrok na tym, co nas otacza. Magia, którą poczujesz, gdy zamkniesz oczy i pozwolisz zmysłom poczuć palące słońce, szum traw, a po karku owinie Cię szal jesiennego podmuchu…

Do niedawna byłam przekonana, że moje serce należy do Skandynawii. Moje umiłowanie do bieli, funkcjonalności i minimalistycznych wnętrz sprawiało, że myśl o zmianie tego stylu wydawała się wręcz niemożliwa.

Wakacje miałam okazję zakończyć w Norwegii, gdzie jesień była już widoczna wśród spadających liści, chłodu i wzburzonego morza. Opatulona ciepłym swetrem, przechadzałam się pustymi ulicami nadmorskiego miasteczka. Przyglądałam się okolicznym domostwom i uderzyła mnie jedna myśl.

Tak, Skandynawia to funkcjonalność, to minimalizm, ale bardzo ciepły. To brak centralnego oświetlenia w pomieszczeniach. To kilkanaście lampek, lampionów i świec w oknach, czy na stolikach. To półmrok panujący w salonach, to cienie krzątających się domowników. Wtedy pomyślałam, że tak właśnie wygląda hygge. Czemu piszę o hygge, skoro miało być boho?

Co Skandynawia ma wspólnego z francuską cyganerią?

Do stworzenia kolekcji BOHO zainspirowała mnie właśnie Ewa, która bardzo chciała abyśmy zrobiły sesję w stylu, który możecie teraz podziwiać na zdjęciach jej autorstwa. Miała być kuchenka, w kolorach ziemi, beże odbijające się w słońcu, drewniane guziki…

Jednak BOHO kojarzyło mi się z przepychem, mnogością niekoniecznie potrzebnych dodatków, które owszem tworzą cudny klimat, ale to jednak nie była moja bajka.

Moja bajka składa się z funkcjonalności, bezpieczeństwa, minimalizmu. Jak pogodzić te dwie, z pozoru zupełnie różne, historie?

Zaczytałam się w historii bohemy, gdzie wygoda, naturalność i swoboda grały pierwsze skrzypce. Przebrnęłam przez marokańskie barwy i wzory, inspirację kulturami afrykańskimi i południowoamerykańskimi. I wtedy natrafiłam na pojęcie „new bohemian”, styl który łączy ze sobą cechy tradycyjnego boho ze stylem skandynawskim. Przepadłam!

Naturalne tkaniny, drewniane dodatki w stonowanych kolorach ziemi, poczułam, że to się musi udać!

„Ciało” rodem ze Skandynawii w połączeniu z „sercem” francuskiej bohemy…

I oto jest ona, kolekcja BOHO by Malinova Anielova, bazująca na funkcjonalności i naturalności. Stonowane barwy działające pozytywnie na nasze samopoczucie, naturalne dodatki dodające przytulności każdemu pomieszczeniu.

W sprzedaży już od 5 października 2019!

Gdy lato spotyka się z jesienią, czyli jak połączyłam styl skandynawski z klimatem boho

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry
Powiadom o dostępności We will inform you when the product arrives in stock. Just leave your valid email address below.
Email Quantity We won't share your address with anybody else.